rowerzoch

Kampinos i Secymin (czyli Gassy Północy? serio?). 70km+, 90km+, wiatr SE, wiatr N, pociąg

Pierwszy raz tutaj? Czytaj to!

Inne niż opisane tutaj trasy przez Kampinos, które mógłbym bez wyrzutów sumienia polecić. Logistycznie różnią się tym, że wracamy pociągiem od strony Sochaczewa i inaczej wypadamy przez Łomianki.

Najdłuższy wariant oferuje malowniczy przejazd przez Secymin z jego pamiątkami po Olędrach, a podobno bywa, że można tam zjeść, wypić kawę i nawet zanocować (nie testowałem). Poza tym chyba główną atrakcją tych tras są same drogi - po prostu jakoś miło się jeździ. Ach no i dolina Utraty, rzeki równie zanieczyszczonej co fascynującej etymologicznie, która łagodzi monotonię rozciągającej się na zachodzie równiny absolutnej.

Wracamy KMką ze stacji Teresin Niepokalanów na dw. Zachodni lub inne wzdłuż tej linii. Polecam przy wietrze południowo-wschodnim, ale też północny ma sens, wiejąc w plecy na odsłoniętej końcówce trasy. Nawierzchnia mieszana, im dłuższy wariant, tym więcej asfaltowy.

imsecymin.jpeg

76 km, Wilków

GPX

Uwagi*:

  • 47 km - na tym odcinku jest trochę wyboiście, ale uroda lasu rekompensuje

77 km, Brzozówka, Dąbrówka

GPX

Naprawdę nie wiem, czy lepszy ten wariant czy powyższy.

96 km, Secymin

GPX

Uwagi*:

  • 59 km - tu można zjechać nad Wisłę, czasami uruchamiany jest tutaj prom, warto sprawdzić
  • 60 km - drewniany kościół, warto odnotować, sympatycznie się prezentuje
  • 67 km - ciekawy asfaltowy kawałek kończący się ślepo
  • 68 km - droga na wprost jest tylko na mapie, przebij się lasem do (słabego) szlaku rowerowego i dalej do wilkowskiego asfaltu

secymin.jpg

(*) - wszystkie uwagi staram się umieścić też jako punkty na trasie w GPX.

Thoughts? Leave a comment